|
|
 |
Blondynka wsiada do windy. Stojacy w srodku facet staje przy tabliczce z przyciskami,
podnosi dlon, zatrzymuje palec przy przycisku z dwójka i pyta:
- Na drugie?
- Agnieszka! ***
|
 |
Wrócila zona z zakupów do domu. Weszla do pokoju i spytala meza:
- Kochanie, czy wiesz jak wyglada pomiete 100 zlotych?
Maz zaprzeczyl glowa, ona wyjela z portfela banknot 100-zlotowy, pomiela go i pokazala mezowi.
Za chwile znów pyta:
- Kochanie, a czy wiesz jak wyglada pomiete 200 zlotych?
Sytuacja sie powtórzyla - maz zaprzeczyl, na wyjela z portfela banknot 200-zlotowy,
pomiela go i pokazala mezowi.
Po chwili znowu pyta:
- Kochanie, a czy wiesz jak wyglada pomiete 45.000 zlotych?
Maz znowu nie wie. Na to ona:
- To wejdz do garazu i zobacz. ***
|
 |
Sasiad spotyka na schodach Fafare i mówi:
- Dzien dobry! Czy wyjezdza pan gdzies na swieta?
- Oczywiscie.
- A mozna wiedziec dokad?
- Jeszcze nie wiem. Chce sobie samemu zrobic niespodzianke.
***
|
 |
Dwa duchy zauwazyly samochód stojacy przy bramie cmentarnej.
- Chodz, stary. Przejedziemy sie!
- Dobra. Ale zaczekaj chwile, po cos pójde.
Po chwili duch wraca, dzwigajac swoja tablica nagrobna.
- Po co to dzwigasz?
- Przeciez nie mozna jezdzic bez dokumentów!
***
|
 |
Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta:
- Czemu pani tak dlugo nie bylo?
- Bo chorowalam... ***
|
 |
Córeczka do matki na plazy:
- Mamo dalam nurka....
- Nie mówi sie dalam nurka, tylko dalam nurkowi... i zeby mi to bylo ostatni raz... ***
|
 |
Przychodzi facet do lekarza i mowi:
- Panie, mam w dupie zabe.
Jak ide spac to ona mnie rechocze i nie moge zasnac.
Niech pan cos poradzi!
Lekarz zalozyl gumowa rekawice i zaglebil sie
w "szczegoly sprawy", po chwili mowi:
- Prosze pana pan ma w dupie dykte, gdzie ta zaba?
- No wlasnie za ta dykta!
***
|
|

|
|